Lech Zaciura
"Czarodziejskie przygody Franka"
"Franek i duch drzewa"


Witaj!
Przedstawiam Ci piękne książki dla dzieci w wieku 6-11 lat i polecam ich zakup. Na życzenie każda książka może zawierać imienną dedykację autora.


Możesz teraz:
1. przyczytaj notki o książkach
2. poznaj "Czarodziejskie przygody Franka"
3. poznaj lepiej autora :)
2. weź udziałw konkursie BiblioNETki

Życzę miłej lektury młodym i dużym! :)

             
    Lech Zaciura



Patronami medialnymi "Franka i ducha drzewa" są:
"Czarodziejskie przygody Franka"
Finalista Literackiej Nagrody im. Kornela Makuszyńskiego 2010!
"Franek i duch drzewa" to drugi tom przygód Franka, wydany w 2011 roku przez Wydawnictwo Skrzat
"Czyżk i spółka to 21 opowiadań o ptakach - pełnych akcji, humoru i pięknych ilustracji. (Skrzat 2011)
przeczytaj fragment
(format rtf)
przeczytaj fragment
(format rtf)
przeczytaj fragment
(format rtf)
Kliknij i zamów książkę Zamów wygodnie książkę Kliknij i zamów książkę

 

 




Druga część przygód Franka nosi tytuł:
"Franek i duch drzewa"
Załączam niektóre ilustracje
autorstwa Alicji Rybickiej oraz fragmenty książki.
Bardzo starałem się, by kontynuacja "Czarodziejskich przygód Franka"
przewyższała pierwszą część - fabularnie i literacko. Podobno udało się :)

Słońce wędrowało ku górze i właśnie wychyliło się ponad drzewa rosnące w parku. Promienie zaświeciły radośnie w okno, przez które Franek patrzył, przyklejając nos do szyby. Chłopiec zmrużył oczy, ale nie zaprzestał obserwacji. Ostatnio często spoglądał przez okno wychodzące na park i potrafił to robić całymi godzinami. Ci, co go znali, dziwili się: przecież dawniej Franek rzadko przysiadał spokojnie na dłużej. Co się z nim stało..? - pytali samych siebie.
- Co się z tobą dzieje? - zapytali także Franka.
Franek nie potrafił odpowiedzieć. Od niedawna coś przyciągało go do tego okna, ale co i dlaczego..?
- Coś tam jest - odpowiedział, wskazując wzrokiem w dal.
- Oczywiście. Za naszym ogrodem są ogrody sąsiadów, a za ich ogrodami park. Za parkiem biegnie ulica Nadrzeczna, a za nią zaczynają się pola, łąki i lasy.
- To nie to - chłopiec pokręcił głową. - Coś jest w parku... coś... innego. Niewidzialnego.
- Skoro jest niewidzialne, to skąd wiesz, że w ogóle jest?
- Bo to czuję. To coś tam jest i do nas woła.
Franek zadzierał głowę coraz wyżej i wyżej...
Nie mógł uwierzyć w to, co widzi.
Na skraju parku rosło drzewo wielkie jak świat.
Było tak ogromne, że choć znajdowało się w sporym oddaleniu, nie dało się go w całości objąć wzrokiem. Zdawało się, że sięga nieba, zaś pobliskie drzewa, nawet wyrośnięte lipy i świerki, wyglądały przy nim jak karły. Franek rozpoznał, że drzewo jest dębem, choć oszołomionemu chłopcu bardziej przypominało grzyb po atomowym wybuchu, pokazywany nieraz w telewizji. Gigantyczną koronę dębu zasnuwała mgiełka, jakby jego szczyt otaczały chmury lub znajdował się w jakimś innym świecie.
- O rety... - tyle zdołał wykrztusić Franek.
- No to plądrujmy ten kufer - zarządziła mama głosem dowódcy, i dodała: - Uwaga, dziś wolno się wybrudzić.
[...]
- Te książki mają ze sto lat - zauważył tato, - a niektóre są jeszcze starsze. Niesamowite!
Franek już zamierzał wziąć plik gazet, by w dawnej prasie szukać wzmianki o wędrujących dębach, gdy jego uwagę zwrócił notatnik w drewnianych, zdobionych okładkach i zamykany na metalową klamerkę. Okładki były mocno zniszczone, ale na frontowej widniało wyraźne, ręcznie napisane imię: "Justyna". Chłopiec z wypiekami na policzkach wziął notatnik i usiadł nieco z boku, na zdezelowanej kanapie.
Franek poderwał się na równe nogi. W tym samym momencie Strażnik machnął wielkim konarem jak miotłą, wzniecając potężny podmuch. Chłopiec odruchowo chwycił za poszarpany brzeg kartki o mgnienie oka przed tym, nim dotarła do niego fala podmuchu. Wzbudzony wiatr gwałtownie poderwał w górę karton wraz z uchwyconym go małym chłopcem - jak latawiec lub latający dywan z pasażerem na gapę.
 
   
 
projekt i wykonanie Lech Zaciura   

Statystyki www      katalog stron